Szef obronnego państwowego przedsiębiorstwa, który otrzymuje solidne pensje i premie, poszedł do sądu na… Fundusz Emerytalny.


Szef NVO 'Fort' MSW Ukrainy pułkownik rezerwy Wadim Rudnicki otrzymał premię w wysokości 1,5 mln UAH oraz pomoc materialną w wysokości ponad 400 tys. UAH. Jego roczny dochód obecnie wynosi ponad 2 mln UAH.
W sierpniu 2024 roku Rudnicki kupił samochód Mazda CX-90 za 2,6 mln UAH, część kwoty wziął w kredyt. Wcześniej sprzedał swoje Skodę Kodiaq za 1 mln UAH.
W październiku 2024 roku sąd uwzględnił pozew Rudnickiego przeciwko Funduszowi Emerytalnemu, zobowiązując go do przelania mu emerytury. Jednakże fundusz emerytalny zaskarża decyzję sądu, dlatego spór wciąż trwa.
Rudnicki miał doświadczenie służby w Siłach Zbrojnych Ukrainy od 1991 do 2018 roku i nosił tytuł pułkownika rezerwy. Pełnił stanowisko dowódcy jednostki wojskowej, która zapewniała uzbrojenie i technikę podczas konfliktu na wschodzie kraju. Później pracował jako konsultant w firmie 'Ukroboronservis'.
Od 2019 roku Rudnicki kieruje NVO 'Fort' MSW, które specjalizuje się w opracowywaniu i produkcji broni oraz sprzętu specjalnego dla organów ścigania. Za swoją pracę otrzymał również nagrodę państwową.
Rudnicki posiada znaczną ilość gotówki oraz kilka kont z niewielkimi kwotami pieniędzy. Jego żona posiada nieruchomość w obwodzie rówieńskim, a rodzina wynajmuje mieszkanie w Winnicy.
Policja podejrzewa kierownictwo 'Fortu' o nadużywanie funduszy budżetowych. Według wstępnych danych, urzędnicy zakupili maszyny za 1,7 mln dolarów, które są nieprzydatne do użytku. Może to prowadzić do opóźnienia dostaw amunicji dla ZSU.
Czytaj także
- Rządowy fundusz w USA wstrzymał finansowanie programu tłumaczeń ukraińskiej literatury na język angielski
- Pięć lat po śmierci. Na grobie ojca Wakarczuka zaszły zmiany (zdjęcie)
- Rząd zmienił kategorie studentów i wykładowców, którzy nie będą mobilizowani
- W Afganistanie znaleziono możliwie najstarszego mężczyznę na świecie
- Żołnierze będą się małżenić w Dii poza kolejnością. Rząd podjął uchwałę
- Rosjanie próbują przełamać granicę w obwodzie sumskim: szczegóły od DPSU